Jak wzmocnić odporność?

By Magdalena Pyznar on 7 września, 2021 in Blog

Czy wiesz, że odporność organizmu kształtuje się już w okresie płodowym?Badania wskazują, że optymalną zdolność do zwalczania patogenów komórki odpornościowe osiągają w wieku 12 lat. Prawidłowe odżywianie to właśnie jeden z czynników niezbędnych do ich prawidłowego funkcjonowania. Szczególne znaczenie ma prawidłowo zbilansowana dieta zawierająca produkty wzmacniające układ immunologiczny, które w swoim składzie zawierają substancje biologicznie czynne umożliwiające stymulację odporności organizmu. Takimi produktami są:

Produkty zawierające witaminę D
Badania przeprowadzane przez ostatnie kilka lat udowodniły szersze spektrum działania witaminy D niż tylko utrzymanie prawidłowej gospodarki wapniowo-fosforanowej. Witamina D bierze również udział w prawidłowym funkcjonowaniu układu immunologicznego
oraz bierze udział w wytwarzaniu białek antybateryjnych. Głównym źródłem jest oczywiście synteza skórna, która zachodzi pod wpływem promieni słonecznych, która w naszej szerokości geograficznej jest trudna do zrealizowania. Innym źródłem pozyskiwania tej witaminy są produkty spożywcze takie jak ryby morskie – śledź, łosoś, sardynki, czy tran.

Warzywa i owoce bogate w beta-karoten oraz witaminę C
Komórki układu immunologicznego są narażone na działanie wolnych rodników, przed którymi zabezpieczają – witamina C oraz beta-karoten. Głównym ich źródłem są warzywa i owoce:

  • porzeczki
  • truskawki
  • poziomki
  • cytrusy
  • papryka
  • chrzan
  • jarmuż
  • natka pietruszki.

Warzywa bogate w związki siarkowe
Są one charakterystyczne dla warzyw cebulowych – czosnek, cebula, por oraz szczypiorek. Wśród biologicznie czynnych związków wymienia się allinę i cykloallinę. Jednak poprzez krojenie, miażdżenie czy gryzienie allina ulega przekształceniu w allicynę, która wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze.

Ryby morskie – źródło kwasów omega-3
Dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego konieczna jest odpowiednia ilość oraz jakość tłuszczu w diecie. Największe znaczenie mają wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Ich działanie jest przeciwzapalne. Znaleźć je można w tłustych rybach – łosoś, makrela, sardynka, śledź i tuńczyk, zaś wśród olejów – olej lniany i rzepakowy.

Probiotyki i prebiotyki
Prawidłowa mikroflora jest niezbędna do optymalnego funkcjonowania układu odpornościowego. Zabezpiecza ona organizm przed patogenami dostającymi się z zewnątrz. Do produktów żywnościowych, które są bogate w bakterie probiotyczne zalicza się:

  • fermentowane produkty mleczne – jogurt, kefir, maślanka oraz mleko acidofilne.
  • korzystne warunki rozwoju bakterii probiotycznych w jelitach wiążą się również ze spożywaniem produktów kiszonych – kapusta, ogórki. (więcej na temat kiszonek możesz przeczytać klikając tu)

Produkty bogate w cynk
Cynk jest składnikiem decydującym o prawidłowej odpowiedzi immunologicznej organizmu oraz zmniejsza podatność na infekcję. Jest on niezbędny do wydzielania hormonu – tymuliny – który stymuluje produkcję limfocytów T (komórek odpornościowych). Wśród produktów bogatych w cynk można znaleźć:

  • mięso czerwone
  • nasiona roślin strączkowych
  • orzechy
  • pełnoziarniste produkty zbożowe.

Pamiętaj, że zbliża się jesień, która jest okresem największego spadku odporności wśród społeczeństwa. Zadbaj o siebie i najbliższych odpowiednio wcześnie! 🙂

Czy warto jeść kiszonki?

By Magdalena Pyznar on 28 sierpnia, 2021 in Blog

Dlaczego w diecie warto spożywać kiszonki?

Po pierwsze kiszonki są bardzo niskokalorycznym produktem z wysoką zawartością składników odżywczych, witamin, probiotyków i… można by tak było wymieniać bez końca. Po drugie – czym w ogóle jest kiszenie? To nic innego jak sposób konserwacji żywności opierający się na procesie fermentacji mlekowej przeprowadzanym przez bakterie mlekowe. Wiem, brzmi mało zachęcająco, ale mimo wszystko warto je spożywać. My dietetycy radzimy, aby kiszonki towarzyszyły minimum jednemu posiłkowi dziennie. Dlaczego? Bo są idealnym źródłem probiotycznym, a nie od dziś wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć! 🙂

Innymi wartościami odżywczymi kiszonek są:
– zawartość witamin z grupy B – B1, B2, B3
– źródłem innych witamin, takich jak C, E czy A – antyoksydanty
– posiadają masę pierwiastków, między innymi – magnez, potas, fosfor, wapń.

Jako połączenie w/w składników mają idealny wpływ na skórę, czy włosy i paznokcie, oprócz tego zapobiegają anemii, wzmacniają produkcję hemoglobiny. Dodatkowo, jeżeli masz problemy z zaparciami czy biegunkami, a nawet zespołem jelita drażliwego, sięgnij po kiszonki, ponieważ bakterie, które dostarczysz zrównoważą Twoją mikroflorę jelitową.

Na jakie kiszonki warto zwrócić uwagę?

Niestety, lista produktów, które trafiają na nasze talerze jest bardzo krótka, ponieważ najczęściej jest to kapusta, bądź ogórki kiszone. Sporadycznie zjadamy buraki czy pomidory. I tu lista się zamyka. A co z innymi produktami? Przecież fermentacja innych roślin przynosi również ciekawe wrażenia smakowe oraz zdrowotne. Są to:
– jabłka
– gruszki
– pieczarki
– buraki
– topinambur
– dynia
– brukselka i wiele innych.

Kiszona herbata? Tak, fermentacji poddaje się również herbatę, uzyskując z niej kombuchę. Wiesz, że napój ten był bardzo popularny już wśród naszych pradziadków, przed powstanie ery coca-coli?
Dlaczego warto go pić? Kombucha jest określana jako napój długowieczności. Jest naturalnym detoksykantem, wzmacnia układ odpornościowy oraz jest doskonałym źródłem witamin z grupy B.

Jeżeli mówimy o kiszonkach nie można zapomnieć o kimchi. Jego tradycyjne wytwarzanie wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Kimchi to produkt, który pochodzi z Korei – przygotowany na bazie fermentowanych warzyw, takich jak:
– kapusta pekińska
– ogórki
– rzepa
– ostre papryczki.
Kimchi jest popularną przystawką, choć może stanowić element dania głównego. Jest niskokaloryczne – 35 kcal na 100 g – dodatkowo w swoim składzie posiada takie substancje jak fosfor, żelazo, witaminy z grupy B oraz witaminę C.

Oczywiście dzięki fermentacji można również przygotować zakwasy, które poszły w zapomnienie:

– buraczane
– piwne
– kapuściane
– chlebowe.
A także octy – jabłkowy czy winny.


Jeśli tylko dobrze tolerujemy kiszone warzywa i owoce – jedzmy je, bo naprawdę są bogactwem zdrowia.

Koronawirus, zakupy i witamina C.

By Magdalena Pyznar on 12 marca, 2020 in Styl Życia

Koronawirus. Na widok tego słowa lub dźwięk wymawiania go, jedni z nas wpadają w panikę, inni się śmieją, a jeszcze inni wpuszczają jednym uchem, a wypuszczają drugim. Sama przechodziłam chyba już wszystkie te trzy etapy. Od totalnego luzu, poprzez podśmiechiwanie się z powstałych memów, aż po panikę. Zwłaszcza wczoraj… w sklepie, podczas zakupów. Dziś postanowiłam więc zadać kilka pytań osobie, której ufam w wielu kwestiach, zwłaszcza tych związanych ze zdrowiem. Poznajcie Asię, prywatnie moją znajomą, a tak całkiem oficjalnie Joannę Brejecka-Pamungkas, dyplomowaną naturopatę ze Stanów Zjednoczonych (ND – naturopatic doctor), dietetyka holistycznego, terapeutkę medycyny chińskiej, terapeutkę Tuiny pediatrycznej, ekspertkę w programach telewizyjnych, autorkę artykułów w tematyce zdrowia naturalnego, szkoleniowca, autorkę książki ‚Naturalnie zdrowe dziecko’.

Asiu, co myślisz o ogólnej panice wywołanej w ciągu ostatnich dni Koronawirusem, czy jest słuszna? Czy faktycznie musimy zapełniać szafki zapasami?

Oczywiście trudno mi powiedzieć jak sytuacja epidemiologiczna się rozwinie, natomiast ja osobiście nie czuję potrzeby robienia większych zakupów niż na kilka najbliższych dni. Niestety, z tego co słyszę, to najbardziej wykupowane produkty to makarony, mrożonki typu pizza, ciastka, słodycze, itp. I niestety są to produkty, które zdrowiu nie będą sprzyjały, wręcz przeciwnie – będą sprzyjały osłabieniu odporności i namnażaniu się mikrobów. Dlatego też dziś apelowałam na instagramie o rozważne zakupy, wybieranie zdrowych produktów, które również będzie można wykorzystać długoterminowo, np. kasza jaglana, gryczana, komosa ryżowa, owies, makarony bezglutenowe lub ze strączków, orzechy, ewentualnie mrożone warzywa i ryby. 

Jesteś świeżo po wydaniu książki ‚Naturalnie zdrowe dziecko’, która jest fenomenalna. Wiem, bo miałam tą przyjemność, otrzymać ją jako jedna z pierwszych osób. Jako, że sama jestem mamą, w całej tej sytuacji tak naprawdę najbardziej obawiam się o swoją Zuzię. Co mogłabyś doradzić matkom oraz kobietom w ciąży, by uchroniły swoje dzieci przed tym wirusem?

Dziękuję!  Bardzo się cieszę, że książka wspiera zdrowie Twojej rodziny i wielu rodzin, do których dotarła. Bardzo polecam wszystkim czytelnikom rozdział o odporności w książce “Naturalnie Zdrowe Dziecko”. To prawda, że priorytetem każdej mamy jest ochrona swojego dziecka. Sama, będąc teraz w ciąży, chcę jak najlepiej zadbać o odporność mojej córeczki i swoją, która przełoży się na zdrowie mojego synka, który rośnie w brzuchu. 

Oprócz standardowych zasad unikania skupisk ludzkich i dezynfekcji jest kilka substancji, które bezpiecznie można stosować u malutkich dzieci i kobiet w ciąży, tj. probiotyki, colostrum, laktoferyna, omega-3, witamina C, witamina D. Dodatkowo u kobiet w ciąży jod, cynk, propolis, pierzga, bardzo ważna pełnowartościowa dieta z dużą ilością warzyw i kiszonek. 

W takim razie zapytam jeszcze o dorosłych. Jako naturopata stosujesz naturalne sposoby na zwiększenie odporności, czy masz jakieś swoje triki, które idealnie sprawdziłyby się w aktualnej sytuacji w Polsce wśród osób dorosłych?

Tak, rozmawiam o tym na co dzień w gabinecie. Gdyż od sprawnie działającego układu odpornościowego zależy, czy dana osoba się zarazi lub jeśli już do tego dojdzie, jak szybko i bez powikłań przejdzie infekcje wirusową. 

Znakomitym wsparciem dla odporności będą: 

– kurkumina

– beta glukany 

– omega-3

– grzybki tybetańskie tj. cordyceps, shitake, mai rei

– probiotyki, prebiotyki, kiszonki, laktoferyna

– wit. C, D w zwiększonych dawkach

– Cynk, jod, magnez 

– pierzga, propolis, mleczko pszczele

– przyjmowanie octu jabłkowego z wodą  

– Z ziół: krwawnik, tymianek, lipa, majeranek, kwiat bzu, owoc bzu. 

Bardzo ważny będzie regularny i w odpowiednich godzinach sen, płukanie jamy ustnej olejem słonecznikowym lub kokosowym, syropy z cebuli, czosnku, buraków, bzu czarnego, zakwas buraczany. Ograniczenie w diecie cukru, nabiału, pszenicy i przetworzonych produktów. Zadbanie o to, by jeść jak najwięcej zup, warzyw, kiełków, kasz i kiszonek. 

Powstaje wiele wersji na temat ilości osób faktycznie zarażonych, a ilości które podaje nam telewizja. Co chwile napływają do nas informacje z całego świata. Co za tym idzie – STRESUJEMY SIĘ. Jest to naturalna kolej rzeczy, jesteśmy tylko ludźmi. Czy stres sprzyja wirusowi? Czy powinniśmy się go wystrzegać? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Oczywiście, stres i lęk to jedne z największych wrogów odporności. 

Mam pacjentów, którzy błyskawicznie rozchorowują się pod wpływem stresu, stwarza to otwartą drogę do rozwoju mikrobów. Dlatego tak ważny jest wewnętrzny spokój i równowaga. Przede wszystkim warto zadać sobie pytanie czy mam wpływ na to czym się stresuję? Polecam nie oglądać i nie czytać zbyt wielu negatywnych informacji, a sprawdzać miarodajnie źródła rządowe i epidemiologiczne. 

Aby zrelaksować głowę, co przełoży się na sprawnie działającą odporność, przede wszystkim ważny jest sen i umiarkowana aktywność fizyczna. Siedzenie godzinami przed telewizorem z chipsami i ciastkami, i zamartwianie się, może tylko zaszkodzić. 

Bardzo wspierające będą kąpiele z dodatkiem soli magnezowych, dodatkowa suplementacja magnezu, wit. z grupy B, czy lecytyny. Świetnym sposobem będą również napary z ziół regulujące pracę układu nerwowego, tj. dziurawiec, rumianek, lawenda, lipa, szyszki chmielu, czy korzeń kozłka lub bardziej skoncentrowane formy ziół, tj. ashwaganda czy rhodiola. Ćwiczenia oddechowe, medytacja czy modlitwa również będą niezwykle pomocne. 

Od kilku dni w internecie rozsyłana jest wiadomość, że Uniwersytet Xi’an Jaotong w Chinach poinformował o udanym leczeniu pacjentów z Koronawirusem witaminą C. Myślisz, że to prawdziwa informacja, czy zwykły fake? Jaki jest Twój stosunek do tego?

Bardzo trudno mi się do tego ustosunkować, nie znam źródła, które potwierdzałoby tą informację. Natomiast od mojego profesora medycyny chińskiej wiem, że jest dobra skuteczność leczenia wirusa i jego ewentualnych powikłań w Chinach, poprzez akupunkturę oraz zioła chińskie. W medycynie chińskiej trudno jednak o jeden protokół leczenia, taki tryb dobierany jest w zależności od osoby oraz występujących objawów, czy ewentualnych powikłań. Natomiast wit. C ma właściwości immunostymulujące i watro ją wdrożyć również w naszych warunkach. 

Moim głównym celem tego wywiadu jest zwiększenie Waszej świadomości w temacie ostatnich wydarzeń. Mam nadzieję, że swoje kroki skierujecie w większości do sklepów zielarskich, czy aptek. Bo jeśli macie gdzieś wydać swoje ciężko zarobione pieniądze, to na pewno lepiej zrobić to tam, niż w spożywczakach na mrożoną pizzę. Wybierajcie mądrze, bądźcie rozważni i opanowani. Tylko to nas uratuje. 

Wasza M. 🙂