Łóżeczko i przewijak, czyli co z czym i jak wybrać

Łóżeczko i przewijak, czyli co z czym i jak wybrać

By Magdalena Pyznar on 9 września, 2020 in Macierzyństwo

Jakie wybrać łóżeczko?

Z takim wyborem prędzej czy później będzie się musiała zmierzyć każda przyszła mama. Odpowiedź wydaje się być prosta dopóki nie zajrzymy w czeluści internetu. Firmy prześcigają się w kolorystyce, modelach, możliwościach przekształceń łóżeczek. Te wyścigi są tak ogromne, że często ciężko znaleźć zwykle, klasyczne łóżeczko. A jeśli jesteście moimi obserwatorami od dawna, wiecie że u mnie jest miejsce tylko na klasykę. Nie lubię udziwnień, przeróbek. Chcę mieć pewność, że produkt kupuję i produkt spełnia podstawowe wymagania, a przy tym jest dobry jakościowo. Po naprawdę długich poszukiwaniach (dłuższe były tylko poszukiwania wózka) zdecydowałam się na łóżeczko Hampton Cot Bed. Spełnia ono moje oczekiwania pod kątem bezpieczeństwa, ponieważ posiada takowy certyfikat (co najlepsze, tylko 1/3 produkowanych łóżeczek posiada atesty!), ma trzy poziomy ustawienia materaca, w cenie są nakładki na górne ramy, tzw. ‚gryzaki’ (ząbkujące dziecko nie je wtedy drewna 😁) oraz trzy wyciągane szczebelki. Ciekawą opcją jest możliwość przekształcenia łóżeczka w łóżko dla dziecka, dzięki czemu może ono posłużyć nawet do 6 roku życia. Czy będę przekształcać – nie wiem. Być może Zuzia, gdy podrośnie zażyczy sobie nowe łóżeczko dziewczęce. W każdym razie na pewno jest to rewelacyjna opcja dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na większe wydatki. Za to duży plus dla producenta łóżeczek. 

No dobrze, to jak jest z tym rozmiarem? Brać większe, czy mniejsze? Przede wszystkim dużo zależy od możliwości Waszego mieszkania/domu. Jeśli jednak macie pewność, że znajdzie się miejsce na większe, to na Waszym miejscu w ogóle bym się nie zastanawiała. O tyle, o ile dziecko po urodzeniu wygląda w tym „wielkim” łóżku jak kropla w morzu… to uwierzcie mi na słowo, gdy tylko podrośnie będzie spało w każdym jego kącie i pod każdym możliwym kątem. Z nogami do góry, na zewnątrz, na lewo i na prawo. Z głową w nogach i z nogami na głowie. 

Czy to łóżeczko jest faktycznie trwałe? Jest z nami prawie rok, przeżyło jedną przeprowadzkę i nie ma na nim żadnego niechcianego śladu użytkowania. Solidnie wykonane z drewna sosnowego I klasy. Ten post celowo powstaje po tak długim czasie, jest to dla mnie i dla Was gwarancja, że produkt jest przeze mnie przetestowany od momentu urodzenia Zuzy, do teraz, kiedy materac położony mam już najniżej, a Zuzia ze swoim temperamentem sprawdziła łóżeczko od A do Zet.

Mam łóżeczko, co z materacem?

Tak, łóżeczko to nie wszystko. Teraz czas wybrać dobrej jakości materac, który będzie wygodny, ale i odpowiedni pod kątem zdrowotnym dla naszego dziecka. W tej kwestii zdałam się w 100% na poradę ze strony firmy Woodies. Miałam szczęście, ponieważ przed narodzinami Zuzy do sprzedaży wszedł materac High Quality.

Materac zbudowany jest z antybakteryjnej pianki poliuretanowej HR o większej sprężystości i odporności na odkształcenia. Posiada na całej swojej powierzchni kanaliki wentylacyjne, które gwarantują doskonałą cyrkulację powietrza oraz antybakteryjny pokrowiec z nićmi srebra. Nitka srebra posiada naturalne właściwości bakteriobójcze, antygrzybiczne oraz ogranicza powstawanie nieprzyjemnego zapachu.

Materac posiada też dwie strony twardości. Strona z kanalikami wentylacyjnymi tej samej głębokości jest przeznaczona dla dzieci do 12 miesiąca życia, ponieważ kręgosłup naszego dziecka dopiero się kształtuje. Natomiast druga strona, gdzie kanaliki wentylacyjne są różnej głębokości, jest przeznaczona dla dziecka powyżej 12 miesiąca. Warto też wspomnieć o zamku pokrowca, dzięki któremu można zdjąć tylko jedną jego stronę.

Na materac zdecydowałam się założyć specjalny pokrowiec wodoodporny . Jest to jeden z tych gadżetów, które dla jednych są zbędne, a inni nie wyobrażają sobie bez nich życia. Stanowi dodatkową ochronę dla materaca, dzięki czemu ratuje go przed różnymi sytuacjami, którymi zaskoczy nas dziecko. Według mnie przydaje się nie tylko na początku przygody z macierzyństwem, ale i na przykład w momencie odpieluchowania naszego malucha. Nie jest to więc wydatek “na chwilę”.

Ostatnie, co będzie dotyczyło kwestii łóżeczka, to klin ułatwiający oddychanie, czyli prościej – specjalna poduszka. Jak wiecie (bądź nie), zalecane jest, by dziecko spało bez różnego rodzaju poduszek, poduszeczek. Jednak jak zapobiec niemiłych konsekwencji przy ulewaniu się pokarmu? Poduszka typu Klin ułatwia oddychanie oraz, poprzez delikatne uniesienie głowy dziecka, zapobiega ulewaniu przez niego pokarmu, tak by zminimalizować ryzyko zakrztuszenia się. Stosowanie jej gwarantuje dziecku bezpieczne i stabilne podparcie szyi oraz głowy. Klin należy włożyć pod materac, na jednym z jego końców. Cena poduszki jest naprawdę przystępna, więc według mnie warto w nią zainwestować.

To jak jest z tym przewijakiem?

Przydaje się, czy się nie przydaje. Wydaje mi się, że to od zawsze było i będzie kwestią sporną. Sama spotkałam się przed wyborem z różnymi opiniami. Jedne z Was pisały, że używały aż do odpieluchowania, inne twierdziły, że to jedynie “wieszak” na pranie. Co najlepsze, prawdopodobnie każda z Was miała rację. Ale jeśli stoicie przed wyborem kupna małej szafki do pokoju dziecka, to po prostu zdecydujcie się na przewijak. Ja ani trochę nie żałuję tej decyzji. Oprócz podstawowych czynności, do których docelowo służy przewijak, znajdziecie dla niego szereg innych zastosowań. I dla mnie to jest jak najbardziej OK! Półki w moim przewijaku są spore, dzięki czemu mogłam tam utworzyć naprawdę ogromny przybornik rzeczy Zuzki. Od płynów do kąpieli, po chusteczki, pieluchy, ręczniki, mleko, butelki, witaminy, laktator i… to słynne pranie. 😁 Zdecydowałam się na przewijak Classic Changer, do którego dopasowałam odpowiedni materac.

By uniknąć pytań o konkretne modele produktów wybranych przeze mnie, wszystko zostało podlinkowane. Jeśli macie jakiekolwiek inne pytania, na które nie znaleźliście odpowiedzi w tekście powyżej – śmiało zapraszam do zadawania pytań w komentarzach.

Wasza M. 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o