Kontrowersyjnie, Moim zdaniem, Życie nocne

Wakacyjny podryw w PIGUŁCE!!

Lipiec 13, 2017

Mamy WAKACJE – czas drinków z palemką, kąpieli w morzu, pokazywania ciała na plaży, nocnych szaleństw. Jest to również czas na nowe znajomości, romanse, którw mogą skończyć sie miłością do końca życia, ale mogą też być zwykłą wakacyjną przygodą.

 

Niektórym z nas bardzo łatwo przychodzi poznawanie ludzi, z kolei inni mają z tym ogromny problem. Ja osobiście nie mam problemu z nawiązywaniem kontaktu z ludźmi, jestem otwarta, uśmiechnięta, nie chodzę naburmuszona i negatywnie nastawiona do życia. Tak wiem, trochę sobie posłodziłam, ale tak już mam. Pewność siebie.

 

Jakie mam dla Was wskazówki?

 

Pierwsza podstawowa – wyjdźcie z domu. Może wydawać Wam się to zabawne, ale przysłowie, że w domach ludzie umierają nie wzięło sie znikąd. A zakładanie kont na portalach randkowych naprawdę niewiele daje i przede wszystkim nie jest bezpieczne! Tracisz czas na pisanie z kolesiem, który wygląda jak Leonardo DiCaprio, a w rzeczywistości albo okazuje się totalnie obleśnym typem, albo zupełnie nie przypomina osoby ze zdjęcia.

 

Druga. Praca w kurortach nadmorskich. Połączycie przyjemne z pożytecznym. Tak naprawdę to ostatni gwizdek do tego, by załapać sie na ten sezon wakacyjny do pracy. Hostessy, tancerki, kelnerki, kelnerzy, kucharze, sprzedawcy pamiątek. Opcji jest naprawdę wiele! Tak więc odpalamy kompa, piszemy CV i rozsyłamy !

 

Trzecia. Uśmiechajcie się do ludzi. Bardziej przyciągniecie czyjś wzrok, gdy macie uśmiech od ucha do ucha, niż jak spuścicie głowę w dół. Automatycznie gubicie sie w tłumie ! Uwierzcie mi, żadne z Was nie musi być sexbombą czy mega przystojniakiem, by poznać kogoś. To wlasnie aura, która jest dookoła Was przyciąga ludzi.

 

Czwarta. Nie wstydź sie podejść, przywitać, do osoby, która Ci sie spodobała. Nikt nie powiedział, że macie od razu brać ślub. Czasami wystarczy, że za pare lat razem ze znajomymi przypomnicie sobie – „w Łebie poznałam świetną osobę, nie wyszło nam, ale i tak wspominam ten czas jako jeden z najlepszych w swoim życiu!”. Podejdziesz, a ta osoba odmówi Ci drinka? Co z tego, nie Ty pierwszy i nie ostatni dostałeś kosza. Głowa do góry !

 

Piąta. Bądź sobą! Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Jeśli ktoś ma Cię polubić, niech polubi jako totalnego wariata lub normalnego, spokojnego człowieka. Nie próbuj dostosowywać się zachowaniem do innych. I nie wymagaj tego od nich. W ten sposób będziesz miał dużo więcej wspomnień. Zupełnie jak ja w Łebie… 😁

 

Udało Wam się już kogoś poznać w te wakacje ? Jeśli tak, napiszcie o tym w komentarzu ! Chętnie dowiem się czegoś więcej o Was. 🙂

Wasza M.

Uroda

Mój sposób na włosy!

Maj 31, 2017

Często pytacie jak dbam o moje włosy. Nie będę ukrywać, że są naturalnie gęste – i tu główną rolę odegrała genetyka. Jednak nigdy ich nie oszczędzałam, miałam na głowie chyba wszystkie możliwe kolory. A jak dobrze wiecie, niestety nie służy to włosom. Po farbowaniu często się puszą, łamią, i wtedy już genetyka nie ma tu żadnego znaczenia. Nie wszystkich stać na zabiegi, kuracje, które wykonuje się u fryzjera. Śmiało jednak możecie odłożyć pieniądze na produkty, które przedstawię Wam poniżej, a żeby było jeszcze łatwiej na końcu posta podaję kod rabatowy -10% na produkty. Do dzieła!

 

Zacznę od najistotniejszej sprawy – w sklepie fryzjerskim Maanu do każdego klienta podchodzą indywidualnie, dobierają kosmetyki idealnie dopasowane do danego rodzaju włosów. Możecie więc śmiało napisać do nich wiadomość, opisując dokładnie czy Wasze włosy są suche, przetłuszczają się, potrzebują blasku, czy może regeneracji.

Moje włosy potrzebowały szamponu odżywiającego, nawilżającego – hydro, natomiast jeśli chodzi o kosmetyki do stylizacji, zdecydowanie musiałam postawić na te o konsystencji oleistej. Za poradą zdecydowałam się na kosmetyki z serii Keyliss + spray nabłyszczający label.m.

 

Rozpoczynamy pielęgnację! Na pierwszy strzał idzie szampon głęboko nawilżający, który dzięki zawartej w nim keratynie i aminokwasom zapobiega puszeniu się włosów. Warto zaznaczyć, że jeśli jesteście już po keratynowym prostowaniu włosów, śmiało możecie go używać by efekt utrzymał się jak najdłużej. I co najważniejsze – jest bardzo wydajny, wystarczy mała ilość preparatu, by umyć naprawdę gęste włosy.

Po spłukaniu szamponu, stosuję odżywkę wygładzającą. Nakładam ją na całe włosy, mocno wcierając od cebulki, przeciągając do samych końcówek. To takie małe 5 minut dla Was przed czy też po pracy, więc nie bójcie się poświęcić każdemu pasmowi włosów chwili uwagi. Odżywkę spłukuję dokładnie, pamiętając, by używać ciepłej, ale nie gorącej wody – wtedy włosy mniej się przetłuszczają.

Głowę owijam w ręcznik, delikatnie osuszam nim włosy. Czas na odbudowującą i regenerującą maskę. Podobnie jak poprzednie kosmetyki – jest ona na bazie aminokwasów i keratyny. Nakładam ją od połowy włosów, aż po same końce. Unikam wtedy efektu oklapniętych włosów. Według instrukcji maskę trzymamy 5-10 minut, ja pozwalam sobie nawet na 15-20, po czym spłukuję ciepłą wodą. Myślę, że to indywidualna kwestia, w zależności od tego, jak bardzo Wasze włosy potrzebują nawilżenia. Jak wcześniej wspominałam, moje włosy po wielokrotnym farbowaniu nie są w najlepszej kondycji, a maska ta była dla mnie zbawieniem. Zresztą kto w dzisiejszych czasów nie farbuje włosów? Chcąc nie chcąc jest to bardzo mały procent naszego społeczeństwa. Warto więc zadbać o nasze włosy. Maska nie zawiera parabenów, siarczanów, parafiny, więc nie obciąża włosów i podrażnia skóry.

 

Sami więc widzicie, że połączenie tych trzech produktów musi bez dwóch zdań dać niesamowity efekt wygładzenia, czyli tego, czego pragną moje włosy i ja. Niestety nie lubi tego moja prostownica, która została rzucona w kąt… Używam jej teraz sporadycznie, na większe wyjścia. Wreszcie mam na co dzień włosy gładkie, proste bez niepotrzebnego niszczenia ich prostownicą.  Jeśli jednak jesteście od niej uzależnieni nie zapomnijcie o preparacie jakim jest lakier ekologiczny Hold&Gloss Spray, który nie tylko utrwali i wygładzi Wasze włosy, ale również ochroni je przed szkodliwym działaniem prostownicy,  suszarki, czy też lokówki, jednocześnie działając ochronnie na kolor, dzięki owocom jagody palmy brazylijskiej. Specjalnie dla Was na hasło magda.pyznar dostajecie rabat -10% na kosmetyki od Maanu. To jak? Muszę Was dłużej namawiać?

 

Wasza M. 🙂

 

Kontrowersyjnie

Mój sukces !!!

Maj 26, 2017

Każdy z nas zna to uczucie, kiedy po letniej przerwie lub urlopie wracamy do szkoły i pracy. Jesteśmy totalnie rozleniwieni i potrzebujemy wielkiego kopa w tyłek, by znów móc normalnie funkcjonować. Każdy z nas miał też w swoim życiu lepszy lub gorszy czas. Przyczyniła się do tego utrata pracy, partnera, kłopoty ze zdrowiem czy nawet linkowanie w szkole. I wiecie co? Są to sytuacje w życiu, które po prostu muszą nam się przytrafić. Nie po to, byśmy do końca życia użalali się nad sobą, popadali w nałogi, zwalali całą winę na właśnie tą daną sytuację. Nie. One dzieją się po to, byś Ty, jeden z drugim, wyciągnął wnioski i pokazał nie całemu światu, a właśnie sobie, że jesteś wart więcej! Dlaczego? Bo na Twój sukces nie zapracuje tak dobrze nikt inny, jak Ty sam.

 

Myślisz, że jesteś wyjątkiem? Że tylko Ty złamałeś nogę? Że tylko Ciebie rzuciła dziewczyna? Uwaga! Jesteś w błędzie! To spotkało mnie, Ciebie, naszych rodziców, znajomych, szefa a nawet panią z warzywniaka. Zdziwiony?

 

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim w życiu, weź teraz do ręki kartkę i długopis. Wypisz wszystkie za i przeciw. Jak żyjesz, a jak chciałbyś żyć. Możesz zacząć od tych najbardziej przyziemnych marzeń, np. obiecaj sobie, że codziennie poświęcisz dwie godziny na szukanie pracy. I po prostu zrób to. Kto wie, może za miesiąc nie będziesz szukał już pracy, a Twoim kolejnym marzeniem na liście będzie odkładanie pieniędzy na szkolenie z Twojej ulubionej dziedziny. Pamiętaj, że robiąc to, co kochasz – nigdy nie będziesz musiał pracować.

 

A może to jest tak, że masz marzenia, plany, ambicje, ale ludzie którymi się otaczasz nie pozwalają Ci ich realizować? Boisz się, że stracisz znajomych, gdy pójdziesz w swoją stronę? Jeśli ich stracisz – to nigdy nie byli Twoimi przyjaciółmi. I nie bój się, że nie poznasz nowych ludzi. Przecież jest nas tyle na ziemi. Na pewno spotkasz na swojej drodze kogoś wartościowego. Kogoś, kto będzie Twoim wsparciem. Interesujesz się sztuką? Idź do galerii sztuki. Taniec. Studio tańca. Karate? Szkoła sztuk walki. Rowery? Weź swój i wyjedź nim na szlaki. Tam spotkasz ludzi, którzy dzielą Twoje pasje. Mało tego, będzie ich bardzo dużo!

 

Znajdź swojego motywatora. Może to być rodzic, sąsiad, aktor, piosenkarz, sportsmen, ale też człowiek, który Ci zaimponował w trakcie Twojej wędrówki na szczyt. Rozejrzyj się w Internecie, żyjemy w czasach, gdzie w social mediach wielu ludzi opisuje swoje codziennie poczynania. Zbierz się i raz zrób w ciagu dnia to, co oni. A uwierz drugiego dnia pójdzie Ci o wiele łatwiej, a po miesiącu będzie to już Twoim zdrowym nałogiem. Rady tych ludzi nauczą Cię nie tylko systematyczności, odpowiedzialności ale najważniejszego – WIARY W SIEBIE. I właśnie to jest moja definicja motywacji.

 

Idź więc do przodu małymi kroczkami. Pamiętaj, że podczas kiedy Ty działasz, inni obserwują Ciebie i zapominają o sobie. Stoją w miejscu, stoją… i stoją… bo za dużą uwagę skupiają na Tobie. 😉 ile już kroków jesteś przed nimi?

 

Wasza M. 🙂