Kontrowersyjnie, Moim zdaniem

Zerwałam z nim.

Listopad 7, 2018

Wstaję rano, przecieram oczy, sięgam ręką po telefon, odpalam Facebooka. Wiem, że to nic dobrego. Niejeden nazwałby to pewnie uzależnieniem. Ale wiem też, że moje bywanie w social mediach, po części ze względu na pracę, to nic w porównaniu do tego, co dziś odczujecie czytając ten post…

 

Wróćmy do tematu. Odpalam Facebooka. Dziś Kasia zerwała z Bogdanem. Albo on z nią, nie wiem. W każdym razie nie są ze sobą. Szkoda, wydawało się, że są ze sobą szczęśliwi. A przynajmniej ona tak zaznaczyła trzy dni temu na Facebooku. No to chyba była szczęśliwa, nie? Przecież dopiero co oświadczył się jej w Walentynki! Zresztą na pomysł zaręczyn w Walentynki wpadł jeszcze Mateusz, Krzysiek, Janek, Dawid, Karol, Patryk, Robert, Przemek, Darek, Łukasz, Norbert. Cóż za oryginalność i ponadczasowość! Zaręczyny w Walentynki? Nie spodziewałabym się. Aż nie wiem którym znajomym gratulować najpierw. Wracając do naszych zakochanych par. Łukasz z Żanetą już trzy razy od tamtej pory się rozstali, a Dawid z Sandrą nie dali nam pominąć swojego #coupleshow i wyzywali się na Facebooku od ch*jów i ku*ew. I pomyśleć, że za kilka miesięcy urodzi im się mała dzidzia, a na ostatniej sesji brzuszkowej wyglądali na zakochanych po uszy!

 

No nic, przewijam dalej. Marta i Zosia nadal się nie pogodziły. Zosia chyba woli zatrzymać wszystko dla siebie, ale Marta nadrabia. Zaraz po kłótni oznaczyła się jako zawiedziona. Jestem ciekawa jak wyglądała pisząc ten post. Bo jeśli tak, jak emotikonka przypisana do tej emocji to naprawdę musiało być źle… dziwię się, że w ogóle dała radę napisać tego posta! Niezła drama! Potem kolejno pojawiały się cytaty o końcu przyjaźni, o tym, że prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie, że życie uczy, że jakieś tam zasady, że pokrzywdzona, że niewinna. I tak od dwóch miesięcy. Wywnioskować można, że Zosia to kawał szmaty. Apropo Zosi – ona nadal milczy… mogła przynajmniej oznaczyć, że jest milcząca, czy coś, może wtedy Marta nie byłaby aż tak bardzo zawiedziona? A może Zosia po prostu zapomniała hasła do Facebooka? Biedna Marta, chyba sobie z tym nie radzi. Ale żeby tak od razu wojnę z samą sobą prowadzić? Ma to sens?

 

Scroll, scroll. Wybory na dowodzących miastami i wioskami. Facebook rozgrzany do czerwoności. Oho, będzie się działo. Poprawiam kołdrę, przyjmuję wygodną pozycję i otwieram komentarze pod jednym z artykułów. Pan Józek, 60 lat, wieś Za Siedmioma Zakrętami, zdjęcie profilowe ze ślicznymi wnuczkami, generalnie dziadek ideał, wyzywa od POwskich debilek Panią Anię, z Wrocławia, lat 25. Jak ona tak może! Nie dość, że debilka, to jeszcze gówniara, a na dodatek za PO! Magia Facebooka. Parę komentarzy niżej widzę babulkę ode mnie z miasta, która w sobotę chodzi na niedzielną mszę, a w niedzielę odbębnia w kościele modlitwy za swojego syna, który ostatnio kogoś zgwałcił i odsiaduje wyrok. Gdzie ona była jak trzeba było wychować gówniarza. A no tak… w Kościele! Albo z sąsiadką obgadywała tą z klatki obok, bo przecież ta rozwiodła się z facetem. A więc ta sama babulka, która dopiero co przekazywała sobie z kimś znak pokoju, rzuca obelgami w parę lat starszą od siebie kobiecinę. Stawiam flaszkę, że gdyby to była kłótnia twarzą w twarz to skończyłaby się na SORze. I to wszystko z powodu wyborów? Strach pomyśleć co będzie się działo, gdy będziemy wybierać prezydenta…

 

Całkiem niezły przypływ informacji, co? A to dopiero kilka minut. Kilka minut żali, nerwów, zawiści. Kilka minut, kilku pionków w grze Facebook. Grze, w której w pewnym momencie została zatracona jakakolwiek kontrola. Z pewnego rodzaju rozrywki niektórzy przeszli w stan, w którym brak taktu lub jakiekolwiek kultury. Kiedyś trzeba było umówić się z kimś na butelkę wina i wypłakać wszystkie żale w zakątku domowego ogniska. Dziś wystarczy wejść na Facebooka, żeby sprawdzić kto jest z kim i kto jest kim. Zapamiętaj jednak, że Facebook nie jest Twoim przyjacielem. Przyjacielem jest nie ten, który napisze Ci wiadomość na Messangerze, gdy masz wyłączony telefon. Przyjacielem jest ten, którego zmartwi Twój wyłączony telefon i przyjdzie zapukać do Twoich drzwi.

 

Wasza M. 🙂

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply Doris234 Listopad 8, 2018 at 9:18 pm

    Wpis zajebisty 💖💖💖💖😘😘💪👊

  • Reply Gabrysia Listopad 8, 2018 at 9:28 pm

    Jakie to prawdziwe 😉

  • Reply Martyna Listopad 8, 2018 at 10:16 pm

    W punkt! Zgadzam się w stu procentach..a tak z innej beczki to Twój wpis skojarzył mi się z kawałkiem WWO „każdy ponad każdym” 😄 Dobry materiał na kawałek 😀

  • Reply Monika Listopad 8, 2018 at 11:16 pm

    Wpis super. Czytałam go z podziwem. Cała prawda. ❤️

  • Reply Natalia Listopad 8, 2018 at 11:31 pm

    😋

  • Reply Misia Listopad 8, 2018 at 11:47 pm

    Dlatego otóż to 3 dni mój facebook został usunięty z telefonu, żyje, daje radę i mam się dobrze !

  • Reply ANGELIKA Listopad 9, 2018 at 9:04 pm

    Dokładnie!! Sama prawda.

  • Reply anonim Listopad 22, 2018 at 3:25 pm

    Magda! Super artykuł, szczera prawda, zainteresował mnie bardzo, zresztą wszystkie Twoje artykuły są ciekawe, oby więcej takich..

  • Napisz komentarz

    *