Śląsk w pigułce

By admin on 7 marca, 2020 in Styl Życia

Dziś troszkę inaczej niż zwykle. Jeszcze z tej strony mnie nie znacie na pewno. 😉 Pewnie większość z Was średnio pamięta, co działo się na wycieczkach szkolnych. W sensie edukacyjnym. Raczej mało wiedzy wynosiliśmy z takich wycieczek. Głównie kojarzyły nam się one z wygłupami, śpiewami w autokarze, a przede wszystkim z WOLNYM CZASEM! Z wiekiem jednak człowiek trochę mądrzeje i sam zaczyna odczuwać chęć zwiedzenia tego, czy tamtego miejsca, nabrania trochę wiedzy.

Moim ulubionym miejscem do zwiedzania są zdecydowanie nasze polskie góry. Swojego czasu bardzo często odwiedzałam Wisłę, Ustroń i tamtejsze okolice. Myślę, że kiedyś dodam również wpis z wycieczki właśnie w tamte strony. Dziś jednak wraz z rodzinką odwiedziłam Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie.  Ciekawostką jest to, że jest on usytuowany w miejscu dawnego terenu wojskowego, a dokładnie jednostki rakietowej – i to chyba podoba mi się w nim najbardziej. Zachowano centrum dowodzenia oraz bunkier. Swoją drogą, kto z Was boi się bunkrów? Ja cholernie! Przyprawiają mnie o dreszcze, ten z dziś również. Nigdy w życiu nie wejdę do żadnego bunkra…

Zdecydowanie najlepszym punktem wycieczki w tym miejscu jest wieża widokowa. Trzeba jednak pamiętać o tym, by wziąć ze sobą lornetkę. Bez niej nie jesteśmy w stanie zobaczyć tak dobrze tego, co znajduje się dookoła. A uwierzcie mi, jest na co popatrzeć. Po kolei każde z nas, włącznie z Kacperkiem, oglądało co znajduje się na horyzoncie. Razem z rodzicami zgadywaliśmy, który budynek to Kościół w Knurowie, gdzie znajduje się kopalnia Makoszowy, a nawet katowickie wieżowce. Coś niesamowitego, że z jednego miejsca jesteśmy w stanie tyle zobaczyć. Najbardziej lubię patrzeć na mojego braciszka, który jest tak samo zainteresowany całą sytuacją, jak my. Później zawsze opowiada babci i dziadkowi gdzie był i co widział. Niestety, żadne zdjęcie nie odda tak dobrze widoku, który możecie zobaczyć na miejscu. Mogę Wam jedynie pomóc zobrazować to sobie.

Od lewej miasto Łaziska, w tle widać mój ukochany Beskid Śląski i Żywiecczyznę,  dalej widok na Czechy, szyb kopalniany Ornontowice, hołdy w Czerwionce, szyby kopalniane w Knurowie, następnie widać węzęł Sośnicki, czyli skrzyżowanie autostrady A1, A4 i drogi średnicowej, w oddali widzimy radiostację gliwicką, szyby kopalniane: Sośnica, Zabrze, Budryk, Ruda Śląska, Chorzów, między tymi szybami co chwilę widać strzeliste wieże zabytkowych kościołów na Śląsku, ostatnie co widzimy to katowickie wieżowce tzw. kukurydze, które stoją vis a vis Śląskiego Wesołego Miasteczka i Parku Śląskiego. Jak więc sami widzicie – Śląsk w pigułce. 😉

Zaczyna się okres letni, jest więc kolorowo od różnego rodzaju roślinek. Kwitną, pachną, można nacieszyć oko. Człowiek zapomina, że jest na Śląsku – miejscu, które kojarzy się głównie z kopalniami, dymem, smogiem. Razem z braciszkiem chodzimy i po kolei wąchamy każdy kwiatuszek. Mnie osobiście najbardziej uwiodły róże bezkolcowe. Gdyby nie Kacper, pewnie nie byłabym tym aż tak zainteresowana, być może powinnam mu za to podziękować. Młody prosi o czytanie każdej tablicy informacyjnej, wymienia po kolei wszystkie kolory kwiatków. Człowiek na starość nauczy się przy nim czegoś nowego. 😉 Najbardziej rozbawił mnie dziś jeden z pomników. Mama zapytała mnie o ‘tytuł’ tego na zdjęciu poniżej. Myślałam, kombinowałam i za nic w świecie bym się nie domyśliła. Rzucałam teksty typu: czarownica z miotłą, człowiek z laską… Okazało się, że ta figura, pomnik – ciężko to nazwać – to ‘Kiełkowanie’. Tak więc, tak wygląda kiełkowanie! Tadam!

W Śląskim Ogrodzie Botanicznym znajdziecie również miejsce dla Waszych dzieci lub młodszego rodzeństwa. Mój braciszek aż zatrząsł się ze szczęścia, gdy jego oczom ukazał się za drzewami ogrooomny plac zabaw! Uwierzcie mi na słowo – naprawdę jest gdzie się bawić nawet wtedy, gdy dzieciaków jest dużo. Na ziemi rozsypany jest wszędzie piasek, więc każdy upadek jest amortyzowany. Warto jednak tak czy siak mieć oko na swoją pociechęę. 😉

Jeśli nie macie pomysłu na spędzenie niedzielnego popołudnia, z pełną odpowiedzialnością mogę polecić to miejsce. Każdy członek rodziny będzie zadowolony. A czy Wy byliście ostatnio w jakimś ciekawym miejscu lub macie stałe miejsce, w które jeździcie? Podzielcie się informacjami w komentarzach. Miłego dnia! 🙂